Księga penisa:
zobacz z wierzchu
rozbierz go
Archiwum kochanki:
2005
kwiecień (1)
maj (3)
czerwiec (1)
październik (1)
2006
styczeń (5)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (2)
lipiec (4)
wrzesień (3)
październik (3)
listopad (9)
grudzień (9)
2007
styczeń (6)
luty (8)
marzec (6)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (8)
lipiec (5)
sierpien (8)
wrzesień (4)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (2)
2008
maj (1)
czerwiec (3)
lipiec (3)
sierpien (1)
listopad (2)
2009
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (3)
lipiec (6)
październik (2)
listopad (4)
grudzień (5)
2010
styczeń (4)
luty (7)
marzec (4)
kwiecień (7)
maj (6)
czerwiec (2)
lipiec (5)
sierpien (6)
wrzesień (6)
październik (2)
listopad (3)
grudzień (2)
2011
styczeń (3)
luty (3)
marzec (1)
lipiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (1)
2012
styczeń (1)
luty (1)
kwiecień (2)
Wejść było:
O MĘŹCZYZNACH
zainteresowania panów
motoryzacja
Durex
coś o i dla panów
BLOGI
Abby Lee
zwyczajny facet
INNE
miłość
Dodaj do ulubionych
O mnie
'Bez Ciebie noc straciła smak, nie ma sensu cały świat
Marzenia nie spełniają się...'
zdjęcie:
Ryan
szablon: colld
Pocałujcie... >> sobota, 28 kwietnia 2012 11:16:46
Chcę, żeby śmieszyły Cię dowcipy o Żydach. Żebyś gardził kapciami, ale nigdy dobrym mięsem. Żebyś zabierał mnie raz w roku do teatru. Żeby Twoim autorytetem nie był Ferdek K (tu: zapierdole).
Żebyś chodził ze mną na kawę o północy. I pamiętam o parasolce. I śmiał się w deszczu. Żebyś widział te wszystkie naciągnięcia w filmach. Te rolexy w średniowieczu!
Żebyś dał mi wolność. To jest kurewsko ważne. Umieć dać sobie mądrze przestrzeń do samorealizacji. I być zazdrosnym. Ale nauczyć się nie tracić.
Związki są takie skomplikowane. Oczekujemy od niewłaściwych ludzi. Osobowościowo to dwie osobne persony. Krzyczące na siebie, gdy trzeci raz w tym tygodniu coś się przypali.
Silne charaktery dają sporo profesjonalizmu w pracy szeroko rozumianej. Ale trzeba umieć w coś pograć, spontanicznie czasami czymś po ludzku jebnąć albo wręcz przeciwnie na spontanie wyznaczyć sobie długoterminowy cel. Powiedzieć, że ma się dość albo że się nie rozumie. Nie bądźmy cyborgami. Korzystajmy i zarazem twórzmy. Mega dużo jest jeszcze do zrobienia.
PS. Pieczenie w żołądku to albo refluks albo... Ci kurwa znowu zaczęło zależeć. Weź sobie fundnij gastro.
komentarze [1]
tęczą >> piątek, 27 kwietnia 2012 23:13:34
Na zajebistość trzeba zapracować. Jeszcze ciężej utrzymać ją na tym poziomie. Nie lubie jeżdzić na oparach.
Tak mnie wzięło coś przy weekendzie na Kult. Szukam. Milirady osobowości, miliony sytuacji. Każdy dzień wnosi coś we mnie, kradnie coś ze mnie.
Czasami trzeba wypić trochę wódki (z kategorii wódka nie rozwiązuje problemów, z drugiej strony mleko też nie). Kogoś przy tym opierdolić. Prowadzić 259. Zwiedzić Wojszyce. Czasami chuj to da. A niekiedy nawet taki wyraz przyjaźni się zapamięta.
Udane resety wpisane w życiorys. Człowieki tego potrzebują. Patrz pierogi w czekoladzie.
Pierdolone romatyczne teksty.
----
Na zawsze? Na zawsze to można sobie rękę amputować.
komentarze [0]
Ciemne, jasne? >> niedziela, 5 lutego 2012 15:27:11
Nie potrzebowała dzielić się życiowymi myślami, gdzieś pośród krzaków z tanią, ciepłą wódką. Z ludźmi, którzy mają zaszczyt nazywać się przyjaciółmi.
Mieć wszystko zaplanowane, dążyć do jasno wyznaczonych celów. Ale wciąż walczyć ze swoim wnętrzem. Z głosem, który nie umiera, który krzyczy (naszczęście). Gdy potrzebujesz po godzinach zupełnie, b. zupełnie, wręcz kurewsko innego klimatu dla siebie. Wytrzymywać samemu ze sobą. Dyscyplina (nie)olimpijska.
Nie. Moim hobby nie jest 5S, ani nakurwianie kanbanów. Opierdalanie i rzucanie tanim mięsem ku oporności załogi. Jest fajnie. Ale coś tam w środku mówi, że czegoś Ci brakuje.
Brak lokacji. Ulokowania pokładów. Baza wirusów została zaktualizowana.
Za jakiś czas obudzę się w moskiewskiej klinice, chłopcy wykonają neuronową odbudowę osobowości, i wszystko będzie tak jak dawniej. Będę mógł wsiąść do czarnego Lexusa, wciągnąć koks, zjeść parę łyżek tołpygi i pojechać do najbliższego z najdroższych burdeli. (J. Żulczyk)
Jakub świetnie zaczyna.
Przecież jesteśmy poważnymi ludźmi. Trzeba było zdruzgotać się alkoholem. Poruchać. Zrzygać się w żywopłot. Sukcesy się celebruje, zwłaszcza te zdobyte ciężką pracą. (J. Żulczyk)
Jakub również has nice end.
Skupiamy się tu zazwyczaj na facetach. Niech dzisiaj będzie inaczej.
Jeszcze do niedawna irytowało mnie to pędzenie każdego do związków, miłości i tych wszystkich pierdół. A jeszcze bardziej parcie na to, abym ja też z kimś była. Bo przecież wszyscy wkoło gdzieś, coś, ktoś. A w moim świecie jak ktoś się napatoczy to zazwyczaj kończy się na… wpadnij w sobotę, kiedy będę pijana… wtedy nawet idiota wydaje mi się zajebisty.
Przeanalizujmy trochę świat.
Jestem samotna. Chyba Was to nie zaskoczy. Wcale się nie zdziwicie, jeśli powiem: NIE. Samotny to jest ktoś, kto nie ma do kogo zadzwonić jak ma płacz przy dupie, czy chce wylać żale przy browarze. A nie wchodzi do jeszcze niezagrzanego łóżka.
Jestem singlem. No kurwa. Mega idiotyczne stwierdzenie, wynalazek ludzi z HR/PR czy innego PRLu. Pizza dla singli. No ja pierdole. Nigdy nie byłam na pizzy bez osoby towarzyszącej mi przy wpierdalaniu tych miliony kalorii.
Więc nie jestem samotna, sama, nie jestem jakimś pierdolonym singlem. Jestem kobietą, która czeka na szczęście (i chętnie mu pomoże), tylko nie zna jeszcze jego imienia (chociaż kto wie, o ironio :P). Nie szukam męża, chcę być szczęśliwa, w tej mojej definicji.
Do tego: Zakochałam się. I to zajebiście niefartliwie. Potrzebowałam mu wszystko wygarnąć + czas na przezbrojenie, żeby sobie to ogarnąć. Ależ mnie rozpierdala moja zajebistość.
Nie było inaczej. Notka powstała w przypływie frustrującej, dzikiej ochoty na seks (bo nie napisze na to, aby kochać się z Tobą), do tego po kreatywnym dniu, przed kreatywnym dniem, tak gdzieś pomiędzy, z nutą fresh mind. No heloł!
'I czasem przychodzi taki moment w życiu człowieka, że trzeba zrezygnować, zapomnieć, pójść na przód. i nieważne, jak cholernie by ci zależało, jak trudne by to było. Po prostu trzeba.'
Wielką różnicą między seksem za pieniądze i seksem za darmo jest taka, że seks za pieniądze kosztuje mniej.